Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poland. Pokaż wszystkie posty

Zbankrutowały tanie linie lotnicze SkyEurope

SkyEurope Boeing 737-700Image via Wikipedia

01.09. Wiedeń (PAP) - Austriacko-słowackie tanie linie lotnicze SkyEurope poinformowały we wtorek, że wstrzymują działalność w trybie natychmiastowym po tym, gdy zajmujący się ich restrukturyzacją zarząd powierniczy złożył wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego.

Jako przyczynę bankructwa podano "brak możliwości uzyskania przejściowego pomostowego finansowania działalności operacyjnej".

Walczące od lat o przetrwanie towarzystwo SkyEurope ogłosiło w czerwcu niewypłacalność, uzyskując jednocześnie przewidzianą prawem słowackim ochronę przed wierzycielami.

Port lotniczy w Wiedniu wstrzymał w połowie sierpnia odprawy samolotów SkyEurope z powodu nieuregulowania zaległych rachunków. Zaradzono temu, przewożąc pasażerów autobusami do Bratysławy, gdzie rozpoczynali powietrzną podróż. Również lotnisko w Pradze poinformowało w poniedziałek, iż do czasu otrzymania należnych pieniędzy rezygnuje od wtorku z obsługiwania niesolidnego przewoźnika. W poniedziałek wieczorem doszła do tego wiadomość o odwołaniu wszystkich rejsów SkyEurope z Bratysławy.

Rzecznik SkyEurope Ronald Schranz wyraził ubolewanie z powodu powstałych niedogodności dla podróżnych, oświadczając jednocześnie, iż oczekujący w zagranicznych portach lotniczych klienci przedsiębiorstwa muszą sami poszukać alternatywnych możliwości powrotu. Według rzecznika, sprawa dotyczy "kilku tysięcy" osób, ale dokładnej ich liczby nie był w stanie podać.

google

Reblog this post [with Zemanta]

Wakacje z Fly.pl




Fly.pl to internetowe biuro podróży, oferujące starannie dobraną ofertę wiodących organizatorów podróży oraz linii lotniczych.

Rodzinne szczęście razy cztery!

Ciesz się wakacjami spędzanymi w najpiękniejszych miejscowościach idealnych na rodzinny wypoczynek! Jezioro Garda we Włoszech, Costa del Sol w Hiszpanii, Majorka i wybrzeże Bałtyku to doskonałe miejsca na rodzinny urlop!

Nie mają racji ci, którzy twierdzą, iż urlop to nic innego jak kontynuacja rodzinnego życia, tylko w utrudnionych warunkach. W końcu wakacje to najpiękniejsza pora roku – na fly.pl dbamy o to, żeby faktycznie tak było. Poniżej przedstawiamy cztery miejsca, w których można kontynuować rodzinne życie.

Wspaniałe krajobrazy

Wczoraj jak i dziś – Bałtyk fascynuje niezmiennie od wielu lat. Tutaj relaks i odprężenie mają długą tradycję. Jeszcze w czasach cesarstwa berlińskie rodziny udawały się do światowej klasy kąpielisk na Rugii bądź Usedom i wygrzewały się w promieniach słońca na plażach Timmendorf i Zinnowitz. Także wtedy plaże pokryte były drobnym, białym piaskiem – co również należy już do tradycji. Z dala od plaż mieszczą się historyczne miasta, takie jak Lubeka czy Stralsund. Figurują one na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO i przypominają o dawnej świetności i bogactwie epoki hanzeatyckiej. Wypoczynek na polskim wybrzeżu Morza Bałtyckiego też dostarczy wielu niezapomnianych wrażeń. Któż bowiem może oprzeć się urokowi Gdańska czy plażom na Półwyspie Helskim? Kołobrzeg, Ustka, Mielno, Jastrzębia Góra, Jastarnia czy Jurata to tylko niektóre ze wspaniałych miast i miejscowości leżących na polskim wybrzeżu. Wszędzie tu znajdziemy luksusowe hotele, rodzinne ośrodki wypoczynkowe jak również kwatery prywatne i małe pensjonaty. Rodzinny urlop nad Bałtykiem obfituje w atrakcje – czemu zatem decydować się na podróże do dalekich krajów?

Z mamą i tatą na Majorkę …

Fly.pl przedstawia doskonałe miejsce na rodzinne wakacje – plaże w Palmirze na południowym zachodzie Majorki. Rajskie promenady obsadzone palmami łączą ze sobą pokryte delikatnym piaskiem plaże Platja Palmira, Platja de Tora i Platja de la Roman. Tutaj rodziny mogą odetchnąć pełna piersią i bez reszty oddać się urokom plażowania. Łagodnie opadające plaże są czyste, a bulwar spacerowy Bulevar de Pagera wyjątkowo spokojny – można również znaleźć hotele przyjazne rodzinie. Równie dobrym, a może nawet lepszym miejscem na rodzinny wypoczynek na Majorce jest Zatoka Alcudia, położona na północnym-wschodzie wyspy. Rodziny znajdą tu dobre hotele, piękną plażę, płasko opadającą do morza. Idealne wprost warunki na familijny urlop. Niedaleko stąd znajduje się Cap de Formentor, z luksusowym hotele Formentor. Przy odrobinie szczęścia może spotkacie hiszpańską rodzinę królewską spędzającą tu urlop.

Oto nasza propozycja!

Nad jeziorem

Między Alpami, a równiną Po leży jezioro Garda. To największe i z pewnością jedno z najpiękniejszych jezior w całych Włoszech. Wokół niego roztaczają się góry, winnice i plantacje owoców. Jezioro Garda należy do tzw. jezior lombardzkich – pozostałe z nich to jeziora Maggiore, Lugano i Como. Nad każdym z nich podziwiać możemy wspaniałą roślinność, w szczególności palmy, krzewy oleandrów i drzewka oliwne. Śródziemnomorski klimat przyciąga przede wszystkim rodziny. Chcesz zasmakować we włoskiej kuchni, poszaleć w parku rozrywki Gardaland, oddać się uprawianiu sportów wodnych, a może zobaczyć Colosseum i słynny balkon Romea i Julii w Veronie. Pobyt nad jeziorem Garda to idealne miejsce na aktywny wypoczynek ale również błogie lenistwo.

Pragniesz razem z dziećmi spędzić tydzień w domku letniskowym? Zapoznaj się z wyjątkowo korzystnymi ofertami na fly.pl!

Słońce przez 320 dni w roku

Subtropikalny klimat, 300 kilometrów wybrzeża, 320 słonecznych dni w roku. Jak sama nazwa wskazuje, Costa del Sol to wybrzeże słońca, ale poza tym ma wiele innych atutów.

Z myślą o rodzinach spragnionych słonecznego wypoczynku przygotowaliśmy specjalną ofertę: czterogwiazdkowy Aparthotel Camino Real, który w szczególny sposób dostosowany jest do potrzeb rodzin z dziećmi. Podczas gdy rodzice opalają się na słonecznym wybrzeżu, dzieci pod opieką wychowawców bawią się w hotelowym miniklubie. Aparthotel Camino Real położony w Torremolinos, oddzielony uliczką od zadbanej, dobrze utrzymanej piaszczystej plaży. Zaledwie kilkanaście minut drogi na piechotę od Centrum miejscowości.

Jeśli pragniesz zatankować nieco wakacyjnego słońca, zajrzyj tutaj…

Koniecznie pamiętaj o … zamkach z piasku.

Budowanie zamków z piasku jest dziecinnie proste. Materiału budowlanego jest pod dostatkiem – tyle, co piasku na plaży. Lecz jak to działa? Prawa fizyki w przypadku piasku działają następująco: dzięki napięciu powierzchniowemu wody sąsiadujące ze sobą ziarenka zostają ściśnięte, dzięki temu piasek lepiej się trzyma. Dobrze wiedzą o tym profesjonaliści, którzy pokazują swoje możliwości regularnie startując w konkursach budowania piaskowych zamków. Według Księgi Rekordów Guinessa największy zamek miał 20,91 m wysokości i powstał na holenderskiej plaży Almere. Lecz rozmiar to nie wszystko. Plażowi budowniczy z niebywałą precyzją i zręcznością posługują się nożami i szpachlami, dzięki czemu powstają fantazyjne konstrukcje o wadze dochodzącej nawet do 100 ton. Niestety, piaskowe arcydzieła są nietrwałe – budowle stoją zaledwie kilka dni lub tygodni, dopóki nie zostaną zniszczone przez deszcz i wiatr.

O rodzinnych wakacjach wiemy wszystko!

Na fly.pl kompleksowy serwis dla rodzin to podstawa!

Jak sprawić, aby dziecko podczas podróży się nie nudziło? Co należy zabrać ze sobą, jadąc na wakacje z niemowlakiem? Na co zwracać uwagę, gdy dziecko choruje na astmę? Na fly.pl przygotowaliśmy odpowiedzi na większość pytań, jakie nasuwają się przed rodzinnym wyjazdem.

Z myślą o rodzinach udających się na wypoczynek jeszcze raz zestawiliśmy najważniejsze porady, jakie znajdują się w obszernej sekcji serwisu. Jeśli pragniesz zabrać najbliższych na zdrowe, bezpieczne i bezstresowe wakacje, zapoznaj się z naszymi wskazówkami:

- Kiedy moje dziecko ma wolne?

- Dalekie podróże z dziećmi: Niemowlę na pokładzie

- Minimalizowanie zagrożeń: Bezpieczna kąpiel dla naszego dziecka

- Terapia zajęciowa: Gry i zabawy, które sprawdzają się w podróży

- Czy niczego nie zapomnieliśmy? Jeśli w podróż zabierasz małe dziecko lub niemowlę, sprawdź naszą listę!

- Czy znasz nasz słownik podróżniczy? Zapoznaj się ze znaczeniem ponad 230 pojęć z języka branży turystycznej!

Niania nad chmurami

Dziś coraz więcej linii lotniczych oferuje specjalne usługi w zakresie opieki nad dziećmi podróżującymi bez opiekuna.

„Tego typu usługi są dla nas coraz cenniejsze”, podkreśla rzeczniczka Lufthansy Amelie Lorenz. Na samym tylko lotnisku we Frankfurcie w roku 2005 aż 375.000 pasażerów skorzystało z usług opiekunów, którzy noszą w klapie uniformu specjalny czerwony znaczek (w latach 70-tych ich znakiem rozpoznawczym była czerwona czapeczka, stąd nazwa „Czerwone Kapturki”). Wprawdzie większość klientów to seniorzy i niepełnosprawni, lecz coraz częściej spotyka się też dzieci. W 2004 roku pracownicy personelu naziemnego Lufthansy odprowadzili do samolotu aż 57.000 młodych pasażerów. Na pokładzie opiekę nad dziećmi przejmował personel pokładowy.

Lufthansa bynajmniej nie jest jedyną firmą oferującą tego typu usługi: także inni przewoźnicy troszczą się o bezpieczną podróż tzw. "unaccompanied minors". Linie lotnicze takie jak Iberia, Air France, Qantas i Thai Airways oferują tę usługę bezpłatnie – wystarczy jedynie zapłacić regularną cenę biletu dziecięcego (przeważnie w wysokości około 70% ceny biletu dla dorosłych). Z kolei w liniach lotniczych Condor za podróż dziecka płaci się normalną cenę biletu dla dorosłych, a niemieckie BA nakładają dodatkowo standardową opłatę w wysokości 30 euro za zwykły przelot.

Są linie lotnicze które specjalnie do tego celu zatrudniają tzw. Sky Nannies, czyli stewardes wyszkolonych jako opiekunki do dzieci, które opiekują się najmłodszymi podczas całego lotu.


Reblog this post [with Zemanta]

Lotnisko w Krakowie nazywa się - Katowice

Airbus A320-200 boarding at Aurel Vlaicu Inter...Image via Wikipedia

Niejasne oznaczanie biletów z Krakowa i Katowic przez niektóre linie lotnicze doprowadza pasażerów do białej gorączki. Z informacji ba bilecie dowiadują się, że lecą z miejscowości, która nazywa się Katowice/Kraków. Tymczasem między lotniskami Pyrzowice i Balice jest dystans ok. 80 km.

Linie Wizz Air oznaczają loty z Pyrzowic bądź Balic jako lotnisko Katowice/Kraków. Prowadzi to do ogromnych nieporozumień. Np. pasażerka z Suwałk lecąca do Paryża po przybyciu do Krakowa dowiedziała się, że samolot, który wystartuje za kilkadziesiąt minut, odlatuje z lotniska Pyrzowice pod Katowicami. Oczywiście na swój samolot nie zdążyła, a Wizz Air odmówił przebudowania biletów.
Pasażerowie z zagranicy mają także kłopoty. Widząc nazwę miejscowości, do której lecą – Katowice/Kraków – w wielu wypadkach myślą, że Katowice to nazwa krakowskiego portu lotniczego.


Władze portu Balice mają za złe linii Wizz Air, że za granicą loty do Katowic sygnuje nazwą miasta Kraków. To dobry chwyt marketingowy, ponieważ Kraków jest o wiele lepiej rozpoznawalny za granicą niż Katowice. Dopiero po przylocie turyści dowiadują się, że aby zwiedzić Kraków musza pokonać jeszcze 80 km.

Pasażerowie powinni pamiętać, że na bilecie oraz rezerwacji powinna znajdować się jasna i czytelna informacja o miejscu wylotu i przylotu. Osoba, która czuje się oszukana powinna zgłosić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.







[http://www.air-europa.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Latanie na swoim

PutrajayaImage by zaQography via Flickr

Lotniska regionalne stały się motorem rozwoju krajowego rynku transportu lotniczego, a ich potencjał - mimo zawirowań koniunktury - pozostaje spory.

Trend ten będzie się utrzymywał jeszcze przez wiele lat, w regionach będziemy odprawiali coraz więcej pasażerów, kosztem Okęcia.

Wiedeński Port Lotniczy obsłużył w ub. roku średnio miesięcznie 1,5 mln pasażerów, dwa razy więcej niż Warszawa Okęcie. Ale podczas piłkarskich mistrzostw Euro 2008, organizowanych przez Austrię i Szwajcarię, musiał uruchomić 190 dodatkowych lotów czarterowych dla około 28 tys. pasażerów, a ponadto 650 biznesjetów przewiozło ponad 4 tys. pasażerów.



Bez pomocy sąsiednich lotnisk nie obsłużylibyśmy wzmożonego ruchu pasażerskiego - powiedział Friedrich Lehr, wiceprezes ds. lotnictwa lotniska w Wiedniu, podczas konferencji Airports w Warszawie.

W Polsce przygotowania do współorganizowania Euro 2012 były tylko jednym z dodatkowych bodźców do inwestycji na lotniskach regionalnych, zresztą większość ruszyła znacznie wcześniej, niż UEFA wybrała nowych gospodarzy mistrzostw.

I bez nich konieczny był rozwój hal odpraw pasażerów, rozbudowa pasów startowych czy lepsze wyposażenie w urządzenia nawigacyjne. Inwestycje wymusiły linie pasażerskie, a na nich - rosnąca aktywność międzynarodowa samych Polaków i biznesu międzynarodowego.

Regiony podnoszą pułap

Polska ma słabo rozwiniętą infrastrukturę lotniskową. Zbliżona pod względem liczby mieszkańców Hiszpania posiada 46 portów lotniczych, które obsługują dziewięć razy więcej pasażerów (180 mln). U nas co prawda czynnych jest prawie 50 lotnisk, lecz połowa z nich należy do armii. W dodatku jedynie 11 z nich to porty lotnicze (posiadają licencję na publiczne wykorzystywanie do lotów handlowych i obsługują regularne loty pasażerskie).
Pomimo tego, od końca lat 90. transport lotniczy zaczął się rozwijać dynamicznie, niemal we wszystkich portach. W latach 1999-2008 liczba obsłużonych pasażerów wzrosła czterokrotnie - z 5,3 mln do 20,7 mln, przy czym prawdziwa eksplozja nastąpiła po 2004 roku, wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Na swobodę przemieszczania się Polaków na obszarze wspólnot i wyjazdy do pracy nałożyła się liberalizacja przepisów dotyczących ruchu lotniczego. Zgodnie z nimi obcy przewoźnicy uzyskali prawo swobodnego wykonywania przewozów lotniczych w na szym kraju. To na te lata przypadł też boom przewozów niskokosztowych. W 2003 roku obsłużono około 7 mln pasażerów, później co roku ich liczba zwiększała się o 30-35 proc.

Taki skok nie byłby możliwy bez udziału lotnisk regionalnych.

Staliśmy się beneficjentem przesunięcia ciężaru ruchu lotniczego, ze wszystkimi tego konsekwencjami - ocenił Dariusz Kuś, prezes zarządu, dyrektor Portu Lotniczego we Wrocławiu.

W 2004 roku lotnisko na Okęciu miało 69-proc. udział w obsłudze pasażerów i 78-proc. w obsłudze przewozów towarowych. W ciągu trzech lat straciło dominującą pozycję, a stan ten się pogłębia. Obecnie na lotniska regionalne przypada już 57 proc. polskiego ruchu pasażerskiego i blisko czwarta część odprawionego cargo.

W tym nowym podziale tortu regionalne porty lotnicze mają różny udział i rozwijały się w różnym tempie. Niektóre z nich biły rekordy światowe - Łódź o 1044 proc. w latach 2004-08, Bydgoszcz - 244 proc., Rzeszów - 126 proc. Nic dziwnego, że w ciągu ostatnich czterech lat ruch na regionalnych lotniskach powiększył się łącznie kilkakrotnie.

Większe obroty sprawiają, że osiągamy już wystarczające zyski do ich reinwestowania w kolejne zadania - zauważa Dariusz Kuś.

To bardzo ważne, ponieważ zarządy tych portów lotniczych, które przekroczyły próg rentowności, mają wreszcie środki na współfinansowanie zadań inwestycyjnych. A potrzeby te wzrosły też niemal proporcjonalnie do ruchu pasażerskiego.

Większość portów uporała się już z problemem rozbudowy hal przylotów i odlotów, ale przed niektórymi dopiero stoi takie zadanie (Kraków, Łódź), także dlatego, że rozbudowa robiona jest modułowo (drugi terminal w Gdańsku, trzeci w Katowicach). Niemal wszystkie czekają inwestycje związane z montażem elementów lub nowoczesnych systemów urządzeń nawigacyjnych. W kolejce są inne wydatki, od wykupu gruntów na rozszerzenie działalności, po rozbudowę dróg startowych, kołowania i baz paliwowych.

Większość portów ma w planach lepsze połączenie z miastem - systemem kolei i szynobusów (Kraków, Łódź) lub dzięki budowie obwodnic albo dróg szybkiego ruchu (Katowice).

Na różne cele inwestycyjne samorząd udzielił nam zgody na emisję obligacji wartości 400 mln zł, spodziewamy się też uzyskać 50 mln euro ze środków unijnych - mówi Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes PL Łódź. Czas gorszej koniunktury lotniczej wykorzystujemy więc na lepsze przygotowanie się na okres kolejnego boomu w przewozach.

Podobnie postępują inne zarządy.

Artur Tomasik, prezes zarządzającego lotniskiem w Katowicach Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, poinformował niedawno podczas konferencji prasowej, że do 2015 roku inwestycje pochłoną łącznie 455 mln zł, a zaczną się od budowy nowej drogi startowej, na której projekt będzie ogłoszony przetarg w czerwcu.

W rządowym "Programie rozwoju sieci lotnisk i lotniczych urządzeń naziemnych" jednoznacznie kładzie się nacisk na rozwój ośmiu lotnisk należących do sieci TEN-T, a więc: Warszawa Okęcie, Kraków Balice, Katowice Pyrzowice, Gdańsk Rębiechowo, Wrocław Starachowice, Poznań Ławica, Szczecin Goleniów, Rzeszów Jasionka.

Szczęśliwie rozwój i budowa mniejszych portów lotniczych będą wspierane ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego - podkreśla Paweł Zejer, dyrektor łódzkiego biura Tebodin SAP-Projekt.

Jak przypomniał wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz (podczas konferencji prasowej 14 maja w Kielcach), łączna wartość inwestycji do 2013 roku w tych ośmiu portach lotniczych przekroczy 3,5 mld zł, z czego 1 mld będzie pochodzić z funduszy unijnych.

Inwestycje związane z transportem lotniczym realizowane są nie tylko w związku z organizacją piłkarskich mistrzostw Europy, ale przede wszystkim po to, by służyły Polakom długo po 2012 roku - podkreślił wiceminister.

Rozwój oraz bardziej bezpieczne i wydajne wykorzystanie infrastruktury lotniskowej ma zapewnić nowelizacja ustawy Prawo lotnicze - tak przynajmniej twierdzi Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy MI. Chodzi m.in. o nowy podział lotnisk (na lotniska użytku publicznego i użytku wyłącznego) i rozszerzenie zakresu podmiotów mogących się ubiegać o zezwolenia na założenie lotniska użytku publicznego (w tym i z kraju trzeciego).

Bodźcem do powstania nowych portów lotniczych ma być nowelizacja Ustawy o gospodarowaniu niektórymi składnikami Skarbu Państwa oraz o Agencji Mienia Wojskowego. Zakłada ona pozyskanie przez samorządy, poprzez akt darowizny, lotnisk trwale zbędnych dla wojska oraz wprowadzenie 30-letnich umów dzierżawy terenów współużytkowanych przez wojsko, co uruchomi pomoc unijną na projekty lotniskowe. W ten sposób można znacznie obniżyć koszty rozbudowy istniejących lotnisk cywilnych (np. w Balicach) lub utworzyć nowe. Skorzysta na tym port cywilny w Modlinie oraz Zegrzu Pomorskim, w kolejce są jeszcze Sochaczew i Szczytno.

Być może spełnią się aspiracje innych samorządów. W Regionalnych Programach Operacyjnych przewiduje się przecież środki na pomoc w budowie infrastruktury lotniskowej. Liczą na nie Lublin, Białystok i Kielce. Równolegle do procesów legislacyjnych kończony jest proces przekształceń w Przedsiębiorstwie Państwowym "Porty Lotnicze".

Utrzymywanie tego reliktu gospodarki centralnej w niezmienionej strukturze jest pozbawione sensu - ocenia Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR".

Samorządy wojewódzkie oraz miasta powinny otrzymać udziały tej firmy w akcjonariacie portów na podstawie ustawy.

PPPL jest właścicielem PL Okęcie, większościowym udziałowcem PL Szczecin, a mniejszościowym w ośmiu innych. Na przełomie maja i czerwca przekazało infrastrukturę portu w Rzeszowie nowej spółce samorządowej, za co uzyskało 49,8 proc. udziałów. Resort infrastruktury przygotowuje Ustawę o komercjalizacji PPPL, a jej przyjęcie istotnie zmieni warunki funkcjonowania i nowej spółki PPPL, i portów regionalnych.
Inwestycje związane z transportem lotniczym realizowane są nie tylko w związku z organizacją piłkarskich mistrzostw Europy, ale przede wszystkim po to, by służyły Polakom długo po 2012 roku - podkreślił wiceminister.

Rozwój oraz bardziej bezpieczne i wydajne wykorzystanie infrastruktury lotniskowej ma zapewnić nowelizacja ustawy Prawo lotnicze - tak przynajmniej twierdzi Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy MI. Chodzi m.in. o nowy podział lotnisk (na lotniska użytku publicznego i użytku wyłącznego) i rozszerzenie zakresu podmiotów mogących się ubiegać o zezwolenia na założenie lotniska użytku publicznego (w tym i z kraju trzeciego).

Bodźcem do powstania nowych portów lotniczych ma być nowelizacja Ustawy o gospodarowaniu niektórymi składnikami Skarbu Państwa oraz o Agencji Mienia Wojskowego. Zakłada ona pozyskanie przez samorządy, poprzez akt darowizny, lotnisk trwale zbędnych dla wojska oraz wprowadzenie 30-letnich umów dzierżawy terenów współużytkowanych przez wojsko, co uruchomi pomoc unijną na projekty lotniskowe. W ten sposób można znacznie obniżyć koszty rozbudowy istniejących lotnisk cywilnych (np. w Balicach) lub utworzyć nowe. Skorzysta na tym port cywilny w Modlinie oraz Zegrzu Pomorskim, w kolejce są jeszcze Sochaczew i Szczytno.

Być może spełnią się aspiracje innych samorządów. W Regionalnych Programach Operacyjnych przewiduje się przecież środki na pomoc w budowie infrastruktury lotniskowej. Liczą na nie Lublin, Białystok i Kielce. Równolegle do procesów legislacyjnych kończony jest proces przekształceń w Przedsiębiorstwie Państwowym "Porty Lotnicze".

Utrzymywanie tego reliktu gospodarki centralnej w niezmienionej strukturze jest pozbawione sensu - ocenia Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR".

Samorządy wojewódzkie oraz miasta powinny otrzymać udziały tej firmy w akcjonariacie portów na podstawie ustawy.

PPPL jest właścicielem PL Okęcie, większościowym udziałowcem PL Szczecin, a mniejszościowym w ośmiu innych. Na przełomie maja i czerwca przekazało infrastrukturę portu w Rzeszowie nowej spółce samorządowej, za co uzyskało 49,8 proc. udziałów. Resort infrastruktury przygotowuje Ustawę o komercjalizacji PPPL, a jej przyjęcie istotnie zmieni warunki funkcjonowania i nowej spółki PPPL, i portów regionalnych.



Mniejsze jest szybsze

Porty regionalne rozwijają się m.in.dlatego, że oferują przewoźnikom bardziej konkurencyjne warunki i są elastyczniejsze niż Okęcie, które w dodatku dostało zadyszki (za mała przepustowość), zanim uporało się z rozbudową terminali i płyt postojowych. Dlatego ich domeną jest obsługa armatorów niskokosztowych i czarterowych. Na przykład wśród przewoźników regularnych w Katowicach dominuje... węgierska linia Wizz Air. Spośród blisko 2,5 mln pasażerów tego lotniska, w ubiegłym roku na Wizz Air przypadło 1,4 mln.

Przewoźnik ten lata stąd w ponad 20 kierunkach, w Pyrzowicach stacjonuje jego pięć samolotów. W znikomym też stopniu porty regionalne rozwijają obsługę cargo, dlatego Warszawa nadal ma tu dominującą pozycję.

Ale z powodu kryzysu w lotnictwie następują też zmiany u armatorów. Regularne linie lotnicze tną koszty i mają oferty zbliżone już do low cost, natomiast ci drudzy podwyższają w różny sposób ceny przelotów.

Dlatego szufladkowanie lotnisk jako przeznaczonych tylko dla przewoźników niskokosztowych będzie wkrótce zanikało - ocenia Adrian Furgalski.

Oznacza to, że walka o pasażera będzie dotyczyła każdego portu.

Paweł Zejer zwraca uwagę, że w perspektywie długoterminowej, czyli co najmniej jednego pokolenia, znaczący wpływ na kształt rynku lotniczego w Polsce wywrą dwie okoliczności: budowa kolei dużej prędkości (ok. 2018 r.) oraz ewentualna budowa Centralnego Portu Lotniczego (CPL).

Szczególnie ta druga inwestycja może zmienić perspektywę i zmniejszyć znaczenie portów leżących w odległości około 300-350 km od niego, także Okęcia - uważa Zejer.

Wówczas będą one musiały stać się portami specjalistycznymi, np. dla ruchu samolotów prywatnych czy też cargo, bądź też zmniejszyć ofertę.

Adrian Furgalski wyraża wątpliwości co do sensu utworzenia CPL. Nie ma potrzeby koncentrowania w nim ruchu, skoro dobrze już funkcjonuje sieć zdecentralizowana. Konieczne byłoby wyjaśnienie szansy i znaczenia ruchu tranzytowego, bo bez niego projekt CPL jest chybiony. Do wyjaśnienia jest też, kto zdecyduje się zainwestować 20 mld zł w budowę CPL. Tradycyjna metoda finansowania przez państwo raczej nie będzie miała zastosowania.

Ponadto plany jego budowy powinny być oparte na siatce połączeń kluczowych przewoźników. Jaka linia stworzyłaby ją? Przecież nie LOT, którego losy się decydują - podkreśla Furgalski.

Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie, w jakim stopniu zwiększy się ruch pasażerski i cargo w Polsce. Zaktualizowane w tym roku (uwzględniające kryzys przewozów) prognozy Urzędu Lotnictwa Cywilnego zakładają utrzymanie się nadal wysokiej dynamiki, o 30-50 proc. co pięć lat i potrojenie ruchu pasażerskiego w 2030 roku (do 65 mln). Wtedy też osiągniemy wskaźnik mobilności (liczba pasażerów do liczby ludności) zbliżony do tego, jaki obecnie ma większość krajów zachodniej Europy. Prognoz tych raczej nikt nie kwestionuje. Natomiast eksperci sceptycznie wypowiadają się o losach cargo.

Z powodu uwarunkowań gospodarczych, żadne z naszych lotnisk nie ma potencjału, aby stać się hubem dla cargo lotniczego - uważa Tomasz Buraś, prezes zarządu DHL Express (Poland).

Nadal więc liczącymi się hubami pozostaną porty lotnicze położone w krajach o dużo większej i bardziej dynamicznej niż nasza międzynarodowej wymianie towarowej.






[http://finanse.wp.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Historia marki LOT

T.V. Soong and M.Image via Wikipedia

LOT jest największym polskim przewoźnikiem lotniczym obecnym na rynku od ponad 77 lat. Firma działa na jednym z największych i najszybciej rozwijających się rynków europejskich, oferując swoim klientom dogodną sieć połączeń, znajomość regionu, jego potrzeb i tempa zmian. Wśród linii europejskich LOT jest linią średniej wielkości, posiadającą jednak jedną z najmłodszych i najnowocześniejszych flot.

LOT chce utrzymać swoją silną pozycję na szybko rozwijającym się rynku przewozów z i do Polski. W związku z poszerzeniem Unii Europejskiej prognozy przewidują szybki rozwoju ruchu, ożywienie stosunków międzyregionalnych i liberalizacja dostępu do rynków nowych członków UE z Europy Środkowej i Wschodniej.

Świetnie usytuowany i dobrze funkcjonujący ośrodek tranzytowy w Warszawie i dobrze rozwinięta siatka połączeń na wschód i na zachód od Polski sprzyjają zwiększeniu udziału największego polskiego przewoźnika w obsłudze przewozów pasażerskich i cargo między Unią Europejską a Europą Wschodnią.

LOT przeszedł długą drogę od chwili wprowadzenia do eksploatacji swych pierwszych, kilkumiejscowych samolotów Junkers i przewozu kilkuset pasażerów rocznie, do czasów współczesnych. Dziś wciąż może poszczycić się sukcesami w rywalizacji z innymi liniami lotniczymi, w tym z coraz mocniej obecnymi na polskim rynku zagranicznymi przewoźnikami sieciowymi oraz z liniami niskokosztowymi. W 2005 roku LOT przewiózł ponad 3,5 miliona pasażerów.


[http://www.turystyka24h.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Jak można taniej latać w świat

Boeing 737-800, named Nyköping, takes off from...Image via Wikipedia

RZESZÓW. Z lotów czarterowych mogą korzystać nie tylko wczasowicze, klienci biur podróży

Z rzeszowskiego lotniska w Jasionce można już latać w szeroki świat. Na Wyspy Brytyjskie wozi pasażerów Ryanair, LOT-em można polecieć bezpośrednio do Nowego Jorku, a dzięki Lufthansie można wybrać się niema wszędzie, z przesiadką we Frnkfurcie. Bezpośredni z Rzeszowa można też polecieć do Tunezji, Egiptu lub Turcji i to znacznie taniej niż regularnymi liniami.

Od czerwca do października Port Lotniczy "Rzeszów-Jasionka" obsługuje wiele regularnych lotów czarterowych do krajów arabskich i do Turcji. Na tych trasach latają samoloty wynajęte przez biura podróży. Rejsy przeznaczone są dla turystów, którzy kupili wczasy w danym kraju, ale nie tylko. W samolotach odlatujących z Jasionki często jest kilka wolnych miejsc. Mogą z nich korzystać pasażerowie, którzy wybierają się na południe np. w sprawach b biznesowych lub sami organizują sobie pobyt np. w Afryce.

- Te wolone miejsca możemy sprzedać dopiero na kilka dni przed odlotem i po uzyskaniu zgody naszej centrali - tłumaczy Marzena Makuchowska z rzeszowskiej filii biura podróży Triada. - Jest to jednak możliwe i zdarzają się klienci, którzy korzystają z takiej usługi.

Korzyści z lotu czarterem

Krotka podróż. Podróż czarterem z Jasionki do Tureckiej Antalii trwa około 2,5 godz., do Tunisu niespełna 3 godz. Korzystając z rejsów regularnych linii lotniczych trzeba lecieć z przesiadką, czasem dwoma lub trzema. Można też lecieć z Krakowa lub z Warszawy, ale też z przesiadkami. Taki czy siak trzeba się liczyć ze spędzeniem w drodze kilkunastu godzin.

Niska cena. Sprawdziliśmy kilka różnych wariantów połączeń do Tunisu, Hurgady, Shsrm El Sheikh, Antalii i Ankary. Bilety w obie strony kosztują od 2,3 tys. do ponad 6 tys. zł.

- Za bilet tam i z powrotem na lot czarterowy bez usługi turystycznej trzeba zapłacić do siedmiuset do tysiąca złotych - informuje Marzena Makuchowska. - Cena zależy od kierunku. Warto pamiętać, że kupując tylko bilet, podróżny musi jeszcze uzyskać wizę kraju do którego leci lub kupić voucher hotelowy. Bez tego nie zostanie wypuszczony z lotniska. Warto się więc zastanowić nad kupieniem w biurze turystycznym całego pakietu, a potem spędzać czas według własnego programu. Różnica w cenie jest niewielka i wielu turystów tak właśnie robi.




[http://www.pressmedia.com.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Skyscanner wciąż rośnie - tanie loty górą

Kharkiv / KharkovImage via Wikipedia

Pomimo ogólnego kryzysu w przemyśle lotniczym wyszukiwarka lotów Skyscanner wciąż notuje wzrosty. Analiza danych za pierwsze półrocze dotycząca tempa wzrostu liczby jej użytkowników w krajach Europy Wschodniej i Środkowej pokazuje, że wciąż coraz więcej ludzi szuka tanich lotów przez internet.

Z porównania danych I półrocza 2008 do I półrocza 2009 wynika, że największą dynamiką wzrostu liczby osób wyszukujących loty przez wyszukiwarkę Skyscanner charakteryzują się kraje, w których branża turystyczna obecna w internecie dopiero zaczyna się rozwijać: Ukraina, Białoruś, Rosja, Rumunia.

Najmniejszą dynamiką charakteryzują się kraje o ukształtowanym już i w miarę dojrzałym rynku turystyki dostępnej online: Słowacja, Węgry, Polska.

Jednak pod względem liczby użytkowników na pierwszym miejscu, wśród krajów wziętych w analizie pod uwagę, od początku działalności Skyscanner jest Polska.

Porównaliśmy dane z pierwszego półrocza tego roku z pierwszym półroczem ubiegłego i rekordzistą okazała się Ukraina - 353% wzrostu, podobnie dynamicznie rozwija się rynek na Białorusi 277%. Na trzecim miejscu plasuje się Rosja ze wzrostem na poziomie 242%. Tak duża dynamika wzrostu obserwowana jest w krajach Europy Wschodniej i Centralnej, gdzie do niedawna usługi turystyczne dostępne za pośrednictwem internetu nie były powszechne. Tak duży wzrost zainteresowania wyszukiwarką lotów może oznaczać szansę dla branży turystyki internetowej, nie tylko jak chodzi o wyszukiwanie lotów, ale także wszelkich innych usług.” – skomentowała dane Hanna Fleszar z polskiego oddziału Skyscanner, odpowiedzialna za marketing i PR w Polsce. - Wzrasta dostępność internetu, a także w miarę jak coraz młodsi użytkownicy wkraczają na rynek wzrasta zainteresowanie usługami turystycznymi dostępnymi online.” – dodała.

Wyszukiwarka lotów Skyscanner to wysoko wyspecjalizowane narzędzie do szybkiego wyszukiwania lotów i porównywania cen ponad 600 przewoźników. Przydatnym narzędziem dla niezdecydowanych, co do terminu wylotu jest kalendarz z miesięcznym wykresem cen. Dostępna zaś ilość tras, około 670 tysięcy powoduje, że Skyscanner znajduje większość lotów poszukiwanych przez użytkowników na całym świecie.



[http://www.turystyka24h.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Nowe połączenie Wizz Air z Gdańska do Bergen

The cockpit of an easyJet Airbus A319 on March...Image via Wikipedia

Wizz Air, największa nisko-kosztowa linia lotnicza w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej ogłosił dziś dalszą rozbudowę siatki połączeń z gdańskiego lotniska. Już jesienią pasażerowie będą mogli dolecieć z Wizz Air do Bergen.



Pierwszy samolot do tego norweskiego miasta odleci z Gdańska 18 grudnia. Loty na nowej trasie będą oferowane dwa razy w tygodniu: w poniedziałki i piątki. Bergen to zupełnie nowa destynacja w siatce połączeń Wizz Air, a jednocześnie drugie norweskie miasto, do którego przewoźnik będzie latał z Gdańska.



Ceny biletów, zawierające podatki i opłaty zaczynają się od 80 zł. Bilety można rezerwować na stronie wizzair.com lub za pomocą infolinii pod numerem 0 703 50 30 10.

Połączenie do Bergen jest trzecią trasą, jaka wzbogaci gdańską siatkę połączeń Wizz Air jeszcze w tym roku. Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami 17 grudnia przewoźnik rozpocznie loty do Mediolanu Bergamo oraz Eindhoven. Co więcej, do bazy zostanie dodany trzeci samolot Airbus A320, co pozwoli na uruchomienie nowych połączeń oraz zwiększenie częstotliwości lotów na 6 już istniejących.


[http://www.rynekturystyczny.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Ryanair likwiduje tanie loty.Ale nie u naszych sasiadów

IMG_5659.JPG - Ryanair @ StanstedImage by otzberg via Flickr

- Będziemy wykonywać mniej lotów z lotniska w Stansted - ogłosiły linie lotnicze Ryanair. Ze Stansted startują też samoloty do Bydgoszczy. - Mamy świetne obłożenie, do 80 procent. Nie obawiamy się likwidacji lotów - mówi Sylwia Gładkowska, dyrektor Biura Zarządu Portu Lotniczego w Bydgoszczy.


Stansted to leżący około 60 km od Londynu port lotniczy. Jest jedną z najważniejszych baz Ryanaira. Na tym lotnisku startują i lądują samoloty z Polski, także z Bydgoszczy. Irlandzki przewoźnik ogłosił, że od października zmniejszy swe loty ze Stansted o 30 procent, a liczbę samolotów z 40 do 24. 16 samolotów ma być skierowanych na inne lotniska w Europie. Ryanair nie ogłosił jeszcze, w jaki sposób te zmiany wpłyną na połączenia na konkretnych trasach. Nieoficjalnie mówi się o likwidacji 10 tras i zmniejszeniu częstotliwości połączeń na 30 innych. - W przypadku tych linii to normalna praktyka, że tną ilość kursów, zwłaszcza zimą, działo się już tak w poprzednich latach - tłumaczy Stewart Wingate, dyrektor zarządzający lotniska w Stansted. Do Bydgoszczy boeingi Ryanaira latają z podlondyńskiego portu codziennie. - Jesteśmy spokojni. Ryanair często na okres zimy zawiesza część lotów, dotyczy to jednak tych połączeń, które nawet w sezonie nie mają kompletu pasażerów. W Bydgoszczy mamy świetne obłożenie, szczególnie do Londynu, od 70 do 80 procent, nie obawiamy się zawieszenia czy likwidacji lotów - mówi Sylwia Gładkowska, dyrektor Biura Zarządu Portu Lotniczego w Bydgoszczy. To dobra wiadomość, bo lotnisko zostanie dofinansowane przez Komisję Europejską. 10 polskich lotnisk regionalnych, w tym bydgoskie, ma dostać w sumie 500 mln euro. Za unijne pieniądze będą mogły być rozbudowane m.in. terminale pasażerskie, a to jest w planach bydgoskiego portu. Wkład UE wynosi aż 76 procent, ale niektóre inwestycje mogą zostać sfinansowane w całości. - To dla nas świetna wiadomość - przyznaje Gładkowska. - Tyle że wiemy o tym z mediów. Nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej informacji na ten temat, a co gorsza, nikt w urzędzie lotniczym nie potrafi nam na razie powiedzieć, kiedy możemy otrzymać te pieniądze. Prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu będziemy znali szczegóły - mówi dyrektor Gładkowska.


[http://miasta.gazeta.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Dokąd chciałby latać Ryanair, a nie poleci

Ryanair Boeing 737-800 in Berlin-Schönefeld, n...

Wczoraj do Łodzi przyleciał Laszlo Tamas, przedstawiciel tanich linii lotniczych Ryanair na Europę Środkową i Wschodnią, który miał opowiedzieć o planach przewoźnika na naszym rynku. Wszyscy spodziewali się jakiejś miłej niespodzianki, tym bardziej że gość przybywał w przeddzień sesji rady miejskiej, na której na pewno poruszony będzie temat marazmu i braku nowych połączeń na łódzkim lotnisku.

Tymczasem Tamas przedstawił prezentację na temat Ryanaira. Wynikało z niej, że - mimo kryzysu - linia rozwija się znakomicie. Ma coraz więcej pasażerów. W zeszłym roku Ryanair obsłużył 58 mln osób, a w tym spodziewa się 67 mln. - Mówimy o sobie, że zwyciężamy w czasach kryzysu - pochwalił się.

W Polsce Ryanair lata z dziewięciu lotnisk i obsługuje w sumie 58 połączeń. Jednym z tych lotnisk jest Port Lotniczy im. Władysława Reymonta w Łodzi z czterema połączeniami (Londyn, Edynburg, Shannon, Dublin). Na sezon zimowy Ryanair nie ma wobec Łodzi żadnych planów. Tamas przyznał, że chętnie uruchomiliby z Łodzi dwa nowe połączenia - do Hiszpanii (Barcelona) i do Włoch (Rzym lub Mediolan). Te właśnie kierunki wskazywała Lufthansa Consulting w swoim raporcie o łódzkim lotnisku jako najbardziej pożądane przez mieszkańców regionu.

Chętnie Ryanair latałby do Hiszpanii i Włoch od przyszłego roku, ale... nie będzie, dopóki nie zostaną obniżone opłaty terminalowe. Co to za opłaty? Nakłada je Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. W Polsce są bardzo wysokie w porównaniu z innymi krajami. Z polskich lotnisk (oprócz Warszawy, bo tam są niższe) wynoszą 282 euro, a na przykład z włoskich lotnisk - 53 euro. Niższe opłaty niż w Polsce są choćby w Holandii, Niemczech, na Litwie, w Szwecji, Hiszpanii, Irlandii.

Opłaty podniesiono pod koniec zeszłego roku i podwyżka o prawie 1000 proc. stała się przyczyną wycofania z Łodzi połączeń do Nottingham i Liverpoolu. Polskę skrytykowało Zrzeszenie Europejskich Przewoźników Niskokosztowych (ELFAA). Jerzy Kropiwnicki napisał list do prezesa Agencji. Nic to nie pomogło. - Uzależniamy swój rozwój w Polsce od tych opłat - nie ukrywa Tamas.

Co się może zmienić w przyszłym roku? Od 2010 r. wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej będą miały jednakowe opłaty. Wtedy nie będzie można powiedzieć, że w Polsce są wyjątkowo wysokie. Czy wtedy coś się zmieni na łódzkim lotnisku?

[Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź]
Reblog this post [with Zemanta]

Dla WizzAir Katowice i Kraków to jedno miasto

Pasażerowie linii WizzAir nie wiedzą do końca do którego miasta lecą: do Katowic czy do Krakowa. Problem wziął się stąd, że węgierska linia w swoim rozkładzie używa nazwy Katowice/Kraków.

Pasażerowie są zdezorientowani – kupując bilet do „Katowic/Krakowa”, tak naprawdę nie wiedzą, gdzie wylądują. Powoduje to wiele nieporozumień i pretensji. Bywa, że pasażerowie chcą lecieć np. do Krakowa, a lądują w Katowicach. Niestety niektórzy pasażerowie z powodu takich pomyłek spóźnili się na swoje loty do innych miast w Europie.

Bywają też zabawne sytuacje. Kilku turystów z USA uznało, iż w nazwie lotniska „Katowice/Kraków” pierwszy człon oznacza nazwę patrona portu.

Nasza rada: rezerwując bilet dokładnie należy sprawdzić widniejący na nim kod lotniska. Katowice to KTW, a krakowskie Balice są oznaczone jako KRK. Warto zapamiętać te nazwy, ponieważ oba lotniska dzieli odległość ok. 100 km.

Linie lotnicze, nie tylko WizzAir często stosują podwójne nazwy miejscowości dla oznaczenia lotnisk docelowych. Wynika to z polityki marketingowej. O wiele łatwiej pasażer skusi się na lot do Barcelony/Girony. Dopiero później, lądując w Gironie dowie się, że do Barcelony jest jeszcze 100 km. Inne mylące nazwy to m.in. Londyn/Luton, Mediolan/Bergamo czy Sztokholm/Skavsta.

Nie wykluczone jednak, że WizzAie zmodyfikuje swoje nazewnictwo. Firma otrzymała niedawno kolejny nowy samolot, więc jest szansa na nowe połączenie. Administracja lotniska w Pyrzowicach zaproponowała w związku z tym zmianę nazewnictwa swojego portu na Katowice/Pyrzowice.

[air-europa.pl]


Reblog this post [with Zemanta]

Kraków/Katowice: czy wiecie, dokąd lecicie?

Lotnisko w Pyrzowicach

Czy możliwe, aby ktoś, kto wybiera się w podróż samolotem, nie wiedział na pewno, z jakiego miasta ma wystartować albo do jakiego doleci? Możliwe - zwłaszcza jeśli jest się klientem linii Wizzair i korzysta z lotnisk w podkrakowskich Balicach lub śląskich Pyrzowicach.

Połączenia Wizzair

Tak, tak, to nie żarty! W ciągu roku zarząd Portu Lotniczego w Balicach dostaje kilkadziesiąt skarg od pasażerów znanego węgierskiego przewoźnika, którym pomyliły się oba porty lotnicze.

Problem bierze się z tego, że Wizzair zarówno na internetowej mapie swoich połączeń europejskich, jak i w formularzu rezerwacyjnym jako miejsce odlotu lub przylotu uparcie wpisuje... "Katowice/Kraków".


- W większości skargi składają turyści z zagranicy, którzy spóźnili się na samolot, myląc port w Balicach z lotniskiem w Pyrzowicach. Zdarzają się też jednak Polacy. Ostatnio mieliśmy taki przypadek z panią z Koszalina, której z powodu takiej pomyłki przepadł przelot do Paryża - mówi Justyna Zajączkowska z biura prasowego krakowskiego portu. - Ilu jest takich, którzy lądują w Pyrzowicach i dopiero wtedy orientują się, że od Krakowa dzieli ich jeszcze 100 kilometrów, tego nie wiemy. Oni skarg nie składają - dodaje.

Na bilecie elektronicznym znajduje się oczywiście precyzyjne oznakowanie lotnisk w Pyrzowicach i Balicach, odpowiednio literkami KTW i KRK, ale mało który z pasażerów zwraca na te oznakowania uwagę. Tak więc ktoś niezorientowany zupełnie w geografii Polski łatwo może przeoczyć, że chodzi o dwa całkiem inne lotniska.

O kłopotliwym sposobie na reklamę połączeń Wizzair z południem Polski wie dobrze jeden z krakowskich właścicieli hosteli. - Pewnego razu przyszło do mnie dwóch klientów, którzy spali w moim hostelu. Chcieli zamówić transport na lotnisko w Krakowie. Powiedziałem, że mogą się spokojnie pakować, bo dojazd zajmie nam nie więcej niż 20 minut - opowiada hotelarz. - Po krótkiej wymianie zdań okazało się jednak, że odlot mają z lotniska Katowice/Kraków. To byli Amerykanie, więc "Katowice" potraktowali jak nazwisko patrona. Mieli szczęście, udało się wsadzić ich w samolot odlatujący z Pyrzowic, ale złamałem przy tym chyba wszystkie możliwe przepisy drogowe - wspomina. Przyznaje też, że nie był specjalnie zaskoczony, bo takie sytuacje zdarzały mu się już wcześniej. Wszystkie dotyczyły zagranicznych turystów. - Czekam zgodnie z umową w Balicach w holu. Dzwoni telefon: "Gdzie pan jest? Czekamy w holu i czekamy" - usłyszał pretensje. - Odpowiadam, że ja też jestem w holu, ale już wiem, że czeka mnie półtorej godziny jazdy na Śląsk...

Natasa Kazmer, dyrektorka ds. komunikacji i public affairs w Wizzair bagatelizuje problem. - Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że pasażerowie mylą lotniska. 5,2 mln pasażerów skorzystało z naszych lotów z Pyrzowic. Podczas całego procesu rezerwacji jasno ich informujemy, że lot odbywa się na katowickie lotnisko - zapewnia, zapominając o internetowym formularzu rezerwacji.

Jak łatwo się domyślić, Wizzair użycie nazwy "Katowice/Kraków" tłumaczy polityką marketingową. - Polacy, którzy wylatują z Katowic, dokładnie wiedzą, gdzie znajduje się lotnisko. Chcemy jednak zachęcić również zagranicznych pasażerów do odwiedzenia południowej Polski - mówi Kazmer. - Taką zasadę stosujemy także przy nazywaniu innych europejskich lotnisk, np. Londyn/Luton, Mediolan/Bergamo czy Sztokholm/Skavsta - uzupełnia.

- Skoro przykładem ma być Mediolan/Bergamo, to zamiast Katowice/Kraków Wizzair powinien używać nazwy Katowice/Pyrzowice - ripostuje Zajączkowska. - Będziemy się zastanawiać, jak wpłynąć na Wizzair, by zmienił swoje oznaczenia. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby zaczęli latać z Krakowa - śmieje się.

To ostatnie nie jest wcale wykluczone. Wizzair odebrał niedawno swój 26. samolot. Jeszcze w tym roku flota przewoźnika ma się powiększyć o kolejne 10 maszyn. - Będziemy otwierać nowe trasy, na których te samoloty będą latać. Prowadzimy negocjacje w tej sprawie z wieloma lotniskami w Polsce. Również z portem krakowskim. Ale jest zbyt wcześnie, by mówić o konkretach - zdradza Kazmer.

http://wyborcza.pl/1,75248,6861689,Krakow_Katowice__czy_wiecie__dokad_lecicie_.html#ixzz0Mfxd75TZ
Reblog this post [with Zemanta]

About this blog

Labels